Lotnicze wspomnienia

Jak donoszą zaprzyjaźnione media, ukazały się drukiem lotnicze wspomnienia Lopka Stachowskiego. Komentarz i może mała recenzja – po przeczytaniu.

Nasi w Czechach

Tadeusz z Krzysztofem z Płocka wybrali się do Czech. Tym razem samochodem, ale to tylko rekonesans przed przyszłym sezonem.

Chrcynno

Wczoraj Tadeusz, Leszek i Staszek z Koślinki byli w Chrcynnie. Kolejny egzamin – tym razem nie życiowy, tylko taki zwykły, lotniczy – mają za sobą.

Pracowity dron

Mieliśmy dzisiaj gości – sympatycznych, młodych ludzi, którzy przy pomocy dosyć zaawansowanego technologicznie drona robią naprawdę wielkie rzeczy w dziedzinie fotogrametrii.

“Dozbrajamy” się

Tadeusz od dzisiaj ma zamontowaną nową radiostację typu dual freguency. Kolejna czeka na montaż w samolocie Leszka. Będzie nam łatwiej w lotach grupowych.

Pielęgnacja pasa

Ostatnie w tym roku zabiegi pielęgnacyjne pasa.W akcji Leszek i John Deere.

Lecimy na babie doły

Nadszedł wreszcie ten długo wyczekiwany przez nas dzień – lecimy na Babie Doły. Lot prawie jak każdy inny, a jednak…. Po kilkunastu latach wrócić na lotnisko, na którym spędziło się całe zawodowe, lotnicze życie – to musi być przeżycie. Wszystkie formalności załatwione, zgoda z Szefostwa Ruchu Lotniczego Sił Zbrojnych jest, pogoda jak na zamówienie. Lecimy nad Kaszubami, gdzieś tam w tle panująca nad terenem Wieżyca, w oddali podchodzące do lądowania w Rębiechowie samoloty pasażerskie, przesuwające się pod skrzydłami znajome widoki. Wypatrujemy. Jest !!!. Na ten widok warto było czekać. Gdynia przywitała nas zamgleniem i lekkim wiaterkiem od zatoki. Lądujemy kolejno na RWY13, zaraz po dęblińskiej senece i powolutku kołujemy na stoisko. Jesteśmy u siebie !!!. Czytaj dalej